banalnie (z dedykacją dla A.)
nie daj mi cudzych słów, wiórów wyżutych z soku.
wyplute resztki zalegają na lepkich ustach,
rodzą skrzydlate cienie.

nocą wzlatują, krążą z nietoperzami.
wysysają krew i ślinę, brudzą sny.
są jak błoto malowane blichtrem.

dla nich nie jestem nawet ścianą,
tracę uszy. zatykam widoki na przyszłość.
staję się głuchoniema na zawsze.

węch nadal mam dobry. czuję swąd prawie poety.



-A.G./06.11.11/

Czytany: 657 razy


=>

Najnowsze













Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ