Na serio


Konferansjer to miałem być ja
Skończyło się mimo wszystko na kilku chwytach
Opanowałem je na gitarze po moim starszym bracie
Niby nic a niemniej jednak przyniosło mi dochód
Sam na sam z kimś kto przypadkowo zjawia się w oknie
W gruncie rzeczy wiadomo - kontakt z człowiekiem
To jest muzyka wieczna przygoda każdego dnia
Kilka osób wymiana zdań ktoś spojrzy w oczy
I chociaż nie wiem co można jeszcze w nich zobaczyć
To jednak nie można nic stracić i nawet
Ktoś pytał o najbliższe plany to ja mu szczerze odpowiadam
Będę dalej grał na gitarze poza tym
Lubię gdy od czasu do czasu
Ktoś poczęstuje mnie papierosem

Czytany: 239 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: