koń na biegunach


Kazimierz G. nie przeczytał jeszcze żadnego wersetu
dla mnie powierzchnia jednego wiersza wystarczy
żeby opisać jego życie i kolory, z którymi żyje za pan brat.

Po pierwsze, niech nikt proszę nie myśli, że Kazimierz G.
cokolwiek na tym traci, wręcz przeciwnie.
Od sześciu do ośmiu godzin dziennie chodzi w meloniku
jak najbardziej jest to ozdoba fraka obowiązującego
tam gdzie obustronnie niezbędnie się kłaniają.
Mogliby tego nie robić, a nawet byłoby to szczere
choćby nawet jeden drugiego nie traktował jak mistrza
to i tak, każdy mądrzejszy w godzinach szczytu ich
egzystencji lekkość utrzymywania się na prostej
bohater jest świadomy mety i odpoczynku przy barze
wieczorem szlafrok wspomnienia konia na biegunach
trochę TV, dymek z papierosa, ostatnie wiadomości
resztki kalkulacji i bez refleksji wdech wydech, budzik.

Czytany: 310 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: