Sen
Wiatr wieje. Zboże falujące praży się do słońca.
Ktoś śmieje. Się z ostatków lata, właściwiej, i końca.
Leżę w trawie, wdycham liści
Słodką woń jesiennych bajek
Opowiadań, co fruwają z dymem fajek.

Poczerniały
Nieba, chmury, kwiaty białe.
Słychać strzały.
Widać, ptaki - wtem ku niebu uleciałe.

Cisza zwykła, jakaż znana
Toń wypełnia purpurową.
Krwista czerwień, choć nie chciana,
Własnej duszy - suknią nową.

Odbierane siłą prawa, odbierane słowem chęci
Szepcą ludzie zawiłości,
Na drabinach w niebo wspięci.
Oni przysłonili słońce.
Zawiść ludzka Cie zabija.
Otwórz oczy, prędzej, prędzej!
Nakaż złości się omijać.

Na dnie serca walka krwawa
Toczą ludzie ją z Twą siłą.
Nie doczeka się ich sława
Sprostuj zawiść, tę zawiłą.

Wiatr wieje. Niebo jasne, słońca pełnia
Świeci jasno ku Twej twarzy
To zły sen, i tylko sen
Co się spełnić nie odważył.

Czytany: 458 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ