Erotyk wiosenny [Słoneczna miłość]


Wreszcie pierwszy prawdziwy dzień wiosny,
rozśpiewały się ptaki pod niebem.
Słońce z ziemią odbyło akt miłosny,
już od rana tulili się do siebie.

Wysyłało jej długie promienie
i muskało każdą jej grudkę,
całowało przemarzniętą ziemię,
rozganiało pozimowe smutki.

Gołe drzewa jak nagie ramiona
wyciągnęła ku niemu wysoko,
stopniała wstydu biała zasłona,
obnażyła się przed nim głęboko.

Napłynęły soki aż po krańce,
rozgrzane nabrzmiewały pąki,
ciepłym oddechem lizało je słońce,
żabi chichot się rozległ od łąki.

Krokusami się mu otworzyła,
ułożyła się gniazdem bocianim
i wieczorną rosą spłynęła.
Kochanką słońca całe lato zostanie.

Czytany: 751 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: