po wspomnieniach


już niedługo srebrzyste świty,
rozciągną się subtelną nicią
na ramionach, rzęsach i drzewach.
gdy zadrga oddech, możesz spijać.

z oczu zbierz świeżo utoczone (perliste),
trzeba zamazać powidoki, uciszyć krzyk mew.
wtedy można wyjąć ciernie spod skóry i postawić maszty.

złemu trzeba odebrać kształt i mowę, wydrapać macież.
zelży i zniknie, jak krwisty zachód na horyzoncie
- potoczy się w zapomnienie, lecz zabierze część ciebie.

ciepło rodzi się powoli. zwłaszcza w bieli,
kiedy pamięć już czysta i gotowa na przyjęcie(...)
uważaj na gesty i słowa, najlżejsze - bolą najbardziej.


-A.G./30.08.11/

Czytany: 552 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: