kobiety ryby


muszą być silne, by nic nie rozumieć na żądanie.
przecież do twarzy im w domu na głowie, z garbem na plecach
i zakasanych rękawach na potrzeby toreb i dzieci.
wypełniają worki pod oczami kolejną dawką zmęczenia
kolekcjonują przemilczenia, załamania i akty przebaczania
bliźnim małżonkom.
potrafią na kolanach myć podłogi i dotykać językiem brody,
dostawać skrzydeł w trakcie promocji.

nie mogą zapomnieć modlitwy:

zdrowaś kuchnio, mięsem pełna, matko pełnego brzucha, apetyt z tobą.
błogosławionaś ty między pokojami i błogosławiony pełny brzuch.
Mężu mój, któryś jest w pracy, bądź wola twoja
rano i w nocy będę ci ku pomocy.
a nade wszystko odpuść nam nasze winy,
my krwi upuszczamy.
wódź albo nie wódź na pokuszenie
bo twoje królestwo, kanapa i fotel.
od wieków po wieki.

(znak pokory)

pozbędą się honoru, nadstawią policzek i tyłek, wyprują żyły,
i staną się beznogą ciszą - z rękami bez rąk, z ustami bez ust.

-A.G./26.08.11/

Czytany: 452 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: