Kraków
Świadomość, że jesteś daleko,
Wypełnia moją duszę.
Chciałbym Cię mieć tu przy sobie,
Lecz z tą myślą rozstać się muszę...
To tylko kilka dni tęsknoty i rozpaczy
I parszywa świadomość, że nie będzie inaczej.

*          *          *

Głód i obrzydzenie na widok jedzenia.
Najlepszy przysmak w ścierwo się zamienia.
Błękit Twoich oczu... Taka głębia jest w nich,
A w moich tylko łzy...
Suche, gorzkie łzy.

*          *          *

Kap, kap, kap...
Niebo znów małpuje mój smutek,
Urwana rynna za oknem śmieje się i drwi.
Wybaczam ci rynno, bo nie wiesz, co to miłość,
Kap, kap, kap... wybaczam ci.

Czytany: 282 razy

R E K L A M A

=>