Przez śniegi spacerujemy
Pierwszy raz zima jest mi pięknem.
Pierwszy raz na mrozie mięknie
moje serce rozpalone białym puchem.
Cały świat pokryty jest przez puchu poduchę,
Pierzynę, w której tylko my
Wtuleni, jak jedno ciało ja i Ty.
W nierozerwalnym splocie naszych serc,
Ust, rąk. Kolejne sekundy jak płatki śniegu więc
Spacerujemy...

Żeglujemy po bieli oceanie,
Chociaż pora niby dobra na spanie,
I nie chcę byś odeszła spłoszona porą spania
Gdyż tylko raz zima jest mi pięknem.
- Wszak to Ciebie kocham od świata powstania
I będę kochał aż do świata końca. Nie zmięknę!

- Tyś nieśmiertelna, a ja tobie do śmierci oddany.
Jedynie tyś mi wierna - królowo samotności niepokonanej.

Czytany: 209 razy

R E K L A M A

=>