Ciemność
Ciemność nocy spowiła miasto,
Niczym mroczny sen
rozlała błogie ciepło.

Jakby ktoś zgasił światło,
Albo zabrał je dzień
odchodząc w przeszłość.

I tylko czuję Twój żar,
Oddechu Twego gorąco,
Miłosnym splotem naszych ciał,
Kołyszesz tak kusząco...

I piję z ust Twoich rozkosz jak wino
Odurzony do granic odlotu,
I ze skroni, z szyi i z piersi i z brzucha
Językiem zbieram krople potu.

I czujesz to ciepło, niczym gorący wiatr,
Jak owiewa całe ciało,
Ty - jak ja - pragniesz zanurzyć w nim się tak,
By czuć. By było wciąż mało....

Czytany: 264 razy

R E K L A M A

=>