SKOR II
Twoje ramiona były jak dom,
Ciepłe kochane, jedyne
Zburzył go zimny bezczelny ton
Gdy tworzyć mięliśmy rodzinę

Zaszyję nitką, ranę z mych ust
Zadaną jak nokaut, gdy ledwo start
Podejmę walkę, podejmę trud
Bo wiem, że jesteś tego wart.


Czytany: 241 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ