mieszkanie


drzwi zamykały się jak zatrzaski
w przedwojennych manierach
gustowne i przytulne wszystko
błyskawicznie wpadało w ręce
dzisiaj nikt nie pyta o architekta
zegarki już dawno poumierały
nie mieszkał tu Napoleon ani Stalin
nie kochała się Marysieńka i Jagna
tak czy inaczej ściany zachowują poufność
komu jeszcze można wierzyć
ile było pogrzebów bez protokołu
nawet gdy warto spekulować co by to było
gdyby Rosją rządził jeden z apostołów
też po nitkach doszło by do głupot w Europie
ślepcom nie pomoże poezja w czasie
odizolowania innych a my udajemy
nie Paryż i Rotterdam
tylko to jak na niby jesteśmy sami

Czytany: 241 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: