makulatura


w punkcie skupu niewiniątek
spalono pożółkłą kamasutrę
od wschodu przybywają taśmowo
nowe ekponaty z niewiedzą

po retuszu tracą na wadze
rozszerzają nogi dekolty i oczy.
za - kład ma patent na tresurę
i testowanie pozycji do nowej sztuki

rządzy zawsze niedosyt
pręży się wyrywa spod kontroli
plami czyste karty i prześcieradła
tak powstają nowelki

po licznym przekartkowaniu
umierają śmiercią nienaturalną
lub przy nadziei


Czytany: 357 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: