the end
minęły dni, kiedy budziła się z poczuciem
przynależności do głównej arterii.
wybrała najcieńsze żyły - drogi, nerwy
na postronkach wlekła za sobą, wyciągając
do granic możliwości język wszem i wobec.


żeby tylko nie straciła panowania nad sobą
i kierownicą. za ostatnią krzyżówką na pewno
czeka spokój. zielone wabi oddechem.
tylko na wstecznym mrugają wizje powrotów.


- wtedy, zaciera ślady opon i zapachów.


- A.G./2011/

Czytany: 367 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ