świadectwo tożsamości


jestem wierszem
stawiam czoła idąc pod prąd
wiem że nie wrócę ale będę
i to jest bezsporne jak muzyka
jak chiński mur i kot

uciekam przed wyobraźnią
w autoportrecie lirycznym
świadectwo mojego urodzenia
zdobyłem po wojnie i wiem
kto przegrał i że ja nie wygrałem

za to podróżuję jak myśliwy
w ukryciu na talerzu dziczyzna
w tych wszystkich podróżach
nie ma kroku do tyłu tylko alarm
gaszenie pragnienia dla ciała

i nikt mnie nie pocieszał
zapisuję się jako niewolnik w zamyśleniu
największą radość mam z dzieciństwa
wspomnień jest dużo bywałem w NY
Saint Tropez i wszędzie sam

uciekałem z tych miast
jak przed listem gończym
nie wiedziałem ile mam do domu
jednak raz musiałem zdążyć
na pogrzeb matki musiałem pokonać
cztery tysiące kilometrów

Czytany: 260 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: