mój świat


w lustrze odbijają się litanie
pachnie spokojem
otumania mnie i nie wiem
czy już cię słyszę
czy jeszcze cię słyszę
bez żadnej przesady korale
ułożone do modlitwy
prowokują krzyk
dziecko ma być zdrowe
kto pierwszy wrzaśnie
a może równolegle
zakocham się w
następnym wcieleniu

tymczasem czas się nami bawi
na świecie tyko spokój cisza
cichość i tylko cisza
trudno się od niej odwrócić

- nieprzeczytana książka
bujne chwasty i jeszcze raz
w strumieniach siłowni
odlatuje licentia poetica
uwolnił się oddech

Czytany: 355 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: