Okno
. Otworzyłem okno
w swoim malutkim pokoiku życia
spragnione
rzęsistego Słońca wypalającego złoty odcień zboża pszenicznego
zasianego na równinnej polanie z koronującą
sześćdziesięciopięcioletnią brzozą w jej północnowschodnim zakątku
oczy zielono szkliste
zapadłe od przelewanej niczym szklanka po szklance goryczy cierpiących łez
zamilkły


Czy słyszysz śpiew skowronka przelatującego tuż nad opuszkami liści
osiemdziesięcioletniej topoli

Czy dostrzegasz Słońce walczące z chmurą kłębiastą niczym najwspanialszy
ojciec o pokarm dla swojego schorowanego dwuletniego dziecka

Czy czujesz jak każda kropelka deszczu przesiąka powietrze nasączając go
nektarem życia przez którą przylaszczka pospolita, pierwiosnka maleńka czy gółka długoostrogowa mogą prowadzić proces fotosyntezy pomimo zagrożenia wyginięciem

Dlaczego myślisz o problemach współczesnego świata tracąc niepowtarzalny widok roztaczający się z okna

Zamknij oczy i otwórz okno swojej wyobraźni
Oddychaj głęboko
Pomyśl że Twoją dusze połączył nierozerwalny most radości z osobą której nigdy nie zobaczysz gdyż żyje na drugim końcu ZIEMI
Nie byłeś sam

Zamknąłem okno .


Czytany: 477 razy

R E K L A M A

=>