Chciałabym nad morze...


Chciałabym nad morze wyjechać...
w horyzont patrzeć, cierpliwie czekać,
aż słońce się z wody wynurzy,
zimną rosą zacznie ociekać
z porannej kąpieli w świata kałuży.

Chciałabym nad morze wyjechać...
poczuć jak słońce całuje piasek,
bo zakochało się w ziemi po uszy.
Robakom pełznącym w piasku się przyjrzeć,
i nad ich losem się wzruszyć.

Chciałabym nad morze wyjechać...
do kolan w wodzie po falach brodzić,
po plaży błądzić wieczorem daleko,
gdzie diabeł dobranoc mówi zachodzić,
szukać miejsca bez śladów człowieka.

Chciałabym nad morze wyjechać...
dzieciństwo zmieszać z posiwiałą głową,
każdy kamyczek błyszczący maleńki
oczyścić z piasku, obejrzeć dokładnie,
i schować w kieszeni sukienki.

Chciałabym nad morze wyjechać...
swoje zmęczone i blade ciało
na gorącym piasku wygodnie ułożyć,
by złotego blasku i sił nabrało.
Dziękować Bogu, że słońce stworzył.





Czytany: 1068 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: