Miłość
Z promieni gwiazd cieplej nocy sfrunęła
Obmyła się rosą, życia nicią być pragnęła.
Osuszona świetlistym horyzontu lotem.
Szła boso przed siebie zieleni żywopłotem.

W ogrodzie róż spotkała z paletą malarza.
Nutami zawirowała chmurkami wachlarza.
Ścieżką radości szuka, uśmiechu i zachwytu.
Podała dłoń czesząc włosy tęczą kolorytu.

Spojrzała głęboko w oczy i została tonią.
Z wiatru cieniem uleciała i znów ją gonią.
Powróciła strzałą Amora przeszyła do kości.
Znalazła ukojenie i spokój w sercu czułości.

Łzą szczęście kreśli, minutą smutek żegna.
Zwaśnione pokolenia przy stole zjedna.
Drogowskazem pocałunku ramiona splata.
Zimą przy kominku, wiosną i każdego lata.

W obrączce sławy oddaje ukłony tak żywe.
Tęsknotą zapisuje sny i spacery sędziwe.
Rodzi nadzieję ubiera oczekiwaniem dal.
Rozgrzeje lotem motyla jak zimowy szal.

Każdego bez wyjątku spotka w kole życia.
Niejednego ukwieci pociechami pożycia.
Tak pięknie pisze poeta rymując jej tła.
Czy widział ktoś jak krokiem muzy szła.

                            Miłość.

                            Amadeusz ze Śląska.


Czytany: 1031 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ