Augustyniak_Andrzej - Do_Sokratesa .: Wierszoteka Ibki :.

Do Sokratesa
powiem tobie, przyjacielu
miałem
marzenie

w marzeniach

o brzasku dnia
w rannym spacerze słońca
na niebie

wyszedłem bez słowa
pożegnania,
bez porannego pocałunku

w leśnej chacie
na ganku, w małym pudełku
została maleńka pustułka

lekki podmuch wiatru
poruszał konarami
starych dębów

cicho szemrała woda
w jeziorze,
i szeleściły chmury na niebie

wyszedłem ciebie szukać
i słuchać dobrych, mądrych rad
w zakolu ludzkiej nadziei

chciałem spytać,
prosić o radę, jak prawdę o człowieku
i życie opisać prostymi słowami

idąc leśnymi duktami
myślałem, kim jest człowiek,
czy tylko prawdą ukrytą?

jeżeli jest kimś,
kto tworzy samego siebie
w swoim wyborze

to, czym jest życie bez miłości,
czy, to tylko epizod
może to kaprys i chwila mała?

pytasz mój drogi
w marzeniach
dlaczego chciałem szukać i spotkać

myślę że chciałem nowego odkrycia,
ciekawość, doświadczenia twarzy
piękna i uznania

w marzeniach
szukałem tej prawdy w źdźble traw i zboża
pod kamieniem

przy leśnym dukcie
pomiędzy drzewami, w ukryciu
na pniu ściętego drzewa spotkałem odpowiedź

do szczęścia masz jeden krok
jesteś wolny, bądź sobą
„cała mądrość życia w tej jedynie mieści się prawdzie
-czekać i mieć nadzieję” .

Czytany: 236 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ