Rany Ziemi


Nasza planeta jest chora,
i stale ją zatruwamy,
rosną wciąż śmieci góry,
gnijące, śmierdzące rany.

Niszczymy piękno Ziemi,
nie dbamy o jej urodę.
Zatrutą żywność jemy,
pijemy brudną wodę.

Wokół kominy wysokie
snują nam czarne dymy.
Płynące rzeki-rynsztoki,
a my się na to godzimy.

W lasach wśród drzew zieleni,
co krok to wysypisko,
gnijąca rana ziemi,
zniszczone środowisko.

Bo człowiek jak pasożyt
wszędzie zostawia odchody,
zatruwa lądy i morza,
zmierza do swej zagłady.

Jak tak będzie dłużej
to nic nam nie pomoże,
gdy przyroda umrze,
zginie też jej pasożyt.

Czytany: 283 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: