nie - winnie


kwiaty opadły z winorośli,
zawiązki gron jeszcze zielone,
z nadzieją, że nie będą pościć,
lecz wilgoć spijać z pobielonej
chmury.

duszność przebija poprzez liście,
lubieżnie spada w białe piersi,
tych uczuć dzisiaj - nie opiszę,
zostawię je dla innych wierszy
letnich.

wdycham powoli zapach ziemi,
to z jej żyzności czerpią kiście.
ust moich tylko z nimi nie myl,
i nie podcinaj wśród wyciszeń
myśli.

-A.G./07.07.11/Paris

Czytany: 365 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: