Kadr


Nie mam dzisiaj czasu na bycie kobietą.
W rytmie wyprasuj i opłać telefon,
z trudem znajduję czas na przegarnięcie
włosów. Cięcie.

Ażeby w weekend wszystko było perfekt,
ciasto upiekę, pewnie macie chętkę?
Wysprzątam w domu, to moje zajęcie
zawsze. Cięcie.

Niedziela wieczór. Weekend? Co to znaczy?
Może mnie znieczul, tydzień mnie osaczył.
Kobietą? Pewnie będę nią na rencie
kiedyś. Cięcie.

-A.G./01.06.11/Paris

Czytany: 313 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: