Lawendowo


Węch mam wyczulony, potrafisz prowadzić
na czerwcowe łąki, gdzie zniewalasz zmysły.
Wysadzone tobą miejsca jak oazy
sprawiły, że inne zapachy gdzieś czmychły.

Z rozpachnionych kępek posrebrzanych listków
aromatem kusisz jak dawniej Don Juan.
Poznana przez Rzymian przedmiotem reliktu
stałaś się do dzisiaj w wykwintnych perfumach.

Cała eteryczność tkwi w liliowym kwiecie
z pozoru niewinnym, jak każda kobieta.
Kwiecie lawendowy w czerwcowej ponęcie,
odurzona tobą - z oddaniem nie zwlekam.

-A.G./13.06.11/Paris

Czytany: 610 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: