Fraise


Najwdzięczniejszym ruchem delikatnych dłoni,
zdjęłaś śnieżnobiałą sukienkę, pod którą
odkryłaś nadzieję. Dziś czerwienią płoniesz,
gdy trzymam cię w dłoni, doceniając urok

krągłych kształtów ciała, zapachu i smaku.
Przedsmak uwielbienia ukryłaś z zieleni,
czuję cię i widzę gdy w asyście maków,
w ogrodzie purpurą wyszywasz gobelin.

Zanim pożądaniem rozkochasz mi usta,
zanim spłyniesz lawą najsłodszej rozkoszy,
obmyję cię całą w zielonkawych lustrach
sadu i nazbieram szczęścia pełny koszyk.

-A.G./30.05.11/Paris

Czytany: 307 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: