Magiczna szuflada mamy


Pamiętasz mamuś magiczną szufladę,
na klucz zamkniętą przed ciekawskim okiem?
Oczka z pierścionków, materiału skrawek,
tajemne pisma, laurki i grosze?

Jakież to były skarby dla mnie wtedy!
Kiedy znalazłam kluczyk do sezamu,
wszystkie sekrety pragnęłam wyśledzić,
przymierzać kolie, by być tobą...mamuś.

Chociaż przez chwilę być bardzo dorosłą,
uszczknąć po trochu z ukrytego tabu.
Dziś się przyznaję więc się mamuś nie złość,
bo ja do ciebie szukałam tam śladów.

Dziś już szuflada nie jest zamykana,
nie ma psotnych rączek i ciekawskich oczu.
Dawne sekrety nie istnieją dla nas,
za bardzo urosłam. Uśmiechasz się - no cóż.

A.G./26.05.11/Paris


Czytany: 550 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: