Zapamiętam wiosnę


Gdybym mogła z marzeń utkać dni następne,
by mi rozświetlały słaby wzrok na starość,
słotnym listopadem, gdy wieczory smętne,
z marzeniem słonecznym nie byłoby szaro.

Zapamiętam maków czerwone sukienki,
co wykwintnym tiulem przystrajały łąki.
Gdy czas wzroku ujmie i słuch już przytępi,
w wyobraźni będą wzbijać świeżym pąkiem.

Wpatrzona w kominek, otulona kocem,
będę czuć na skórze letni wiatr od morza.
Niech trwają wiosenno letnie dnie i noce,
razem z nimi mogę odlecieć w przestworza...

-A.G./25.05.11/Paris

Czytany: 612 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: