Smutny madrygał
I

Głupia czy mądra - co mi po tym!
Bądź smutna, piękny mój aniele!
Łkania dodają ci urody,
Jak krajobrazom pięknym - wody;
Rosa odświeża schnącą zieleń.

Kocham cię, kiedy nagła burza
Zamąci jasne twe spojrzenie,
Gdy serce twe się w grozie nurza,
Gdy teraźniejszość twoją wzburza
Groźnej przeszłości przypomnienie.

Kocham cię, kiedy płyn żałości
Płynie ci z ócz jak krew gorący,
Kiedy pomimo mej czułości
Trwoga przenika twoje kości,
Niczym rzężenie konających.

Wdycham, o boskie upojenie,
Hymnie, co mnie rozkoszą mami
Całe twej piersi rozżalenie
O wiem, że serce twe się mieni
Twych smutnych oczu diamentami.

II

Wiem, że twe serce, które zionie
Żarem miłości przeminionych,
Wciąż jeszcze niczym kuźnia płonie
I że wciąż kryjesz w swoim łonie
Coś z wielkiej pychy potępionych.

Ale dopóki twoich rojeń
Nie tknęła czarnych dusz zaraza,
Póki w koszmarach bez ukojeń,
Czując śmiertelne niepokoje,
Czcicielka prochu i żelaza,

Wszystkiego się lękając skrycie,
Drzwi uchylając, z lęku zbladła,
Zegara przerażona biciem, -
- Nie stwierdzisz, że się w twoje życie
Odraza nieprzeparta wkradła -

Ty, niewolnico, i królowo,
Co w trwodze kochasz mnie i bólu,
Nie będziesz mogła w noc niezdrową,
Rzec, wykrzykując z trzewi słowa:
"Jestem ci równa, o mój Królu!"


tłum. Maria Leśniewska

Czytany: 346 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ