>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

Flakon
Są wonie, których siła porowatość rzeczy
Ujawnia, i szkła nawet spoistość niweczy.
Otwierając przybyłą ze Wschodu szkatułę,
Co broni się swym zamkiem, żelaznym muskułem,

Czy w jakiejś szafie w dawno opuszczonym domu
Drażniącej wonią czasów nieznanych nikomu
Można znaleźć niekiedy flakon pamiętliwy,
Skąd wyłania się dusza, by znów być wśród żywych.

Poczwarki cmentarniane, myśli, namiętności
Zmorzone snem pod ciężką powałą ciemności,
Oswobadzają skrzydła, aby istnieć w locie
Malowane lazurem i kąpane w złocie.

W zamąconym powietrzu upojne wspomnienie
Wiruje, gasną oczy. Zawrotne omdlenie
Paraliżuje duszę, pokonaną wlecze
Ku przepaści, gdzie leżą miazmaty człowiecze,

I miażdży ją na progu przepaści, tej trumny
Gdzie łazarz aromatu zrywa swe całuny,
Budzi się, rusza, wstaje jako byt spektralny
Przegniłej już miłości, on, trup tryumfalny.

Tak i ja wreszcie w ludzkiej zgubiony pamięci,
W kąt jakiejś smutnej szafy, wśród kurzu i śmieci
Rzucony, flakon stary, poobtłukiwany,
Pusty, brudny, samotny, lepki, popękany

Będę twoim grobowcem, urocza zgnilizno,
Świadkiem twej siły niegdyś łudzącej tężyzną,
Trucizno, którą ręka anioła mordercza
Nam podaje. O życie! Śmierci mego serca!


tłum. Zbigniew Bieńkowski

Czytany: 379 razy


=>

Najnowsze






Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ