Cicha przystań


Wciąż jak kiedyś
czerwienią usta jej drżały
może bledszą niż dawniej.
Jemu dłonie
(z przejęcia)
Długo się szukali,
całe życie splątanych tęsknot.
Dzisiaj chłoną siebie nawzajem.
Dłońmi wodząc po twarzach
Iskierkami oczy rozbłysły.
Obok życie...normalne.

Tak niewiele już chcą od losu

Z okna śmiech dobiega kpiący
(na zewnątrz normalna ulica)
- zobacz staruchy!

i ich cicha przystań.


Czytany: 585 razy

R E K L A M A

=>