Opętany
Kir przysłonił już słońce, I ciebie, mój cudzie,
Luno mojego życia! niechaj mrok oplecie;
Pal, albo marz - jak zechcesz; zapomnij o świecie
I całą duszą w smutku się zanurz, czy Nudzie.

Taką cię lubię! Gdybyś wolała dziś przecie,
Jak gwiazda po zaćmieniu, popłynąć ku złudzie
Szału - zajaśnieć blaskiem, gdzie się tłoczą ludzie:
Jak chcesz! Wyjdź z pochwy, błyśnij, prześliczny sztylecie!

Zapal swoje źrenice w kinkietów płomieniach,
Rozpalaj głuche ognie żądz w samczych spojrzeniach!
Wszystko od ciebie- rozkosz i cierpienie - lubię!

Czyń, jak chcesz, nocy czarna, jutrzenko różana;
Fibra w mej duszy każda woła rozełkana:
Ubóstwiam cię bezwolnie, drogi Belzebubie!


tłum. Bohdan Wydżga

Czytany: 417 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ