Warkocze i miłość


Obiecałem dziewczynie warkocze
Dla utrzymania jej równowagi
Symetrycznie pociąłem spódnicę
Oczka w pończochach dla draki
Legitymację szpiega za pasem

Panienkę po stażu na agenta
Wystawię przed sklepem
Towar dla zimnych konfidentów
Łatwy materiał na zdrajcę
Sługę i miłość do mojego kraju

Kredyt nie musi być jałmużną
Występy Famme fatale nieprawdą
Sztuka dla sztuki
Kupić nie kupić. Nie ważne
Kto ile wygra albo zapłaci

Kochanek w ubraniu roboczym
z krwi i kości hydraulik.
Po pracy gdy układam podwiązki
zbieramy zbieżną myśl, on i ja
po przeciwnej stronie ulicy.

Przyjęłam chrzest i inne
sakramenty, ani wyklęta
ni błogosławiona. Pracuję
doraźnie dla świętego spokoju
za przyzwoleniem ulicy.

Czytany: 354 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: