Pożegnanie z nocą


Świtanie takie, jakich było wiele,
ptaki przed domem w bukszpanach trzepoczą,
słońce zagląda zza wieży coraz śmielej,
żegna się z nocą.

Soczysta zieleń, gdzie nie sięgnąć wzrokiem
zapuszcza liście, miłość łapie na wdzięk.
Kot pod topolą ociera się o pień,
żegna się...

Rozgrzewam myśli wraz z pierwszym promieniem.
Uczucie blisko, tego jestem pewna.
Z ufnością patrzę na białą gardenię,
żegnam...

-A.G./09.05.11/Paris

Czytany: 642 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: