< Refleksja >


Podobno do nieba - chodzi się piechotą,
nikt przed domem pary koni nie zaprzęga.
O karetę pozłacaną się nie kłopocz,
strój powszedni włóż, tam niepotrzebny jedwab.

Na kolanach? Niekoniecznie, czas pokuty
był na ziemi, teraz pora jest na werdykt.
Rąk w modlitwie nie potrzeba mieć zakutych,
bo kwaterę ktoś odgórnie już zatwierdził.

Być człowiekiem z człowieczeństwem - takie proste,
to tak mało i tak wiele jest zarazem.
Tylko jedno może nas przed grzechem ustrzec,
ot, sumienie, co do zła czuje odrazę.

-A.G./01.05.11/Paris

Czytany: 858 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: