Pod leszczyną


Z kwitnącej leszczyny, prosto na ramiona
rozmodlona wiosna sypie żółtym pyłem.
Zaledwie namiastkę trzymam w ciepłych dłoniach,
resztę wieczór zgarnie, jak ciebie, gdy byłeś.

Gdzieś przeżyte chwile, te nic nieznaczące,
dzisiaj przed oczyma płyną nieuchwytne,
we mnie i na niebie pożar wznieca słońce,
poczym gasi światło, myśli. Wtedy cichnę...

-A.G./24.04.11/Paris

Czytany: 665 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: