Stare drzewo z ciężkimi konarami


Tyle może powiedzieć
ile wystarczy mu bólu, żeby żyć.
Pojęcia pękają w powietrzu,
scyzoryk i jabłko do podziału
i język co ucieka przed zębami.
Dobrze jest
zapomnieć o bolesnym spojrzeniu
na niebo.
To takie roztańczone myśli.
Tyle złapała soczewka. Dla fotografi
zatytułowanej moim imieniem.

Czytany: 527 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: