Szuler


Nie, nie musisz mówić, cisza mi wystarczy,
myśli znam od dawna, zwłaszcza szarobure.
Stanąłeś przede mną, rozkładając karty,
ale widzisz ja już domków nie buduję.

Odeszły gdzieś w diabły pensjonarskie myśli,
nawet słowo 'kocham' stoi ością w gardle.
Chociaż czasem jeszcze kareta się przyśni,
w której z dziewiątkami uroczyście siadłeś.

Bank ci pozostawiam, odchodzę od stołu,
w tasowaniu życiem niepotrzebny spryciarz,
mimo kart w rękawie, marny jest twój połów,
kiedy w puli tylko - słowa bez pokrycia.

-A.G./17.04.11./Paris

Czytany: 400 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: