Wietrznie


Nie bierz mnie w objęcia i włosów nie targaj,
przecież długo przy mnie, nie zagrzejesz miejsca.
Bardziej to żądanie, niż bezsilna skarga,
atmosfera wiosną jest cokolwiek gęsta.

Wchodzisz mi pod bluzkę i pobudzasz zmysły,
przynosisz zapachy i zawracasz głowę.
słyszysz? Ja już nie chcę, wolę by ucichły
wszystkie sprośne myśli, bo pisać nie mogę.

Ponownie twój oddech, na piersiach, na udach,
usilnie się wzbraniam, ale nie pomaga.
i znów wiersz następny, to totalna bzdura,
czy nie ma sposobu na takiego gada?

Omotałeś całą - wonią tulipanów,
a dzisiaj nad ranem wabisz kwiatem wiśni.
Poleć na wakacje, choćby do Poczdamu.
Ja nie będę twoja i niech ci się nie śni!

-A.G./05.04.11/Paris

Czytany: 645 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: