M(ł)oda wiosna
Nie mogę pisać o starości,
no proszę pana, przecież wiosna!
Zielony kolor już zagościł,
więc zamówieniu dziś nie sprostam.

O przemijaniu nie wypada
nawet na ucho komuś wspomnieć
Że trochę jestem "e;przygłuchawa"e;?
Nie będę słuchać, to zapomnę.

Niech pan nie szuka siwych włosów
skrzętnie ukryte, mam sposoby.
Co mi pan wmawia? Że to pozór?
Wiosna, mój panie! Czas odnowy!

A celulitis pan się pyta?
Spokojnie, na to też jest rada.
Przecież nie jestem Afrodyta
trochę zakryję, reszta - banał.

Pan się starzeje drogi panie,
na ciele, w sercu i umyśle.
Tu mówię prawdę i nie kłamię,
kto młody duchem, ten nie kiśnie.

Panu potrzebna nowa miłość
i wiara w siebie, malgré tout.
Nowe marzenia zakiełkują,
a może wspólne rendez-vous ?

-A.G./03.04.11/Paris

Czytany: 817 razy

R E K L A M A

=>