Podaj rękę


Nie zapominajmy o tych, w których zima,
wgryzła się na dobre w schorowane ciało.
Kiedy tylko jedno źdźbło przy życiu trzyma,
a w oczy zagląda nieprzychylna starość.

W wiosennej euforii biegniemy przed siebie,
tam, gdzie wschodzi, kwitnie, pachnie, zielenieje.
A za ścianą ręka karmiąca gołębie,
dajmy jej na skrzydła ostatnią nadzieję.

Tak niewiele trzeba, wystarczy przystanąć,
tyle jeszcze wiosen, dla kogoś ostatnia.
Samotni mrą w ciszy za życia firaną
z nich powoli nawet zima się ulatnia.

-A.G/25.03.11/Paris

Czytany: 1083 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: