Życie


Znów się ciągnie zimowy spokój,
niby kwitnie, ale nie we mnie.
Sam mówiłeś zeszłego roku,
im jest bliżej, tym ciemniej.

Teraz słońce nie świeci jasno,
jak chociażby dziesięć lat temu.
Poszarzało zgarbione miasto,
więcej czerni, pogrzebów.

Jeszcze trochę płatków zostało,
nie obrywaj, nowe nie wzejdą.
Niech zagrzeją niemłode ciało,
proszę zostań tu. Ze mną.

-A.G./23.03.11/Paris


Czytany: 1005 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: