Zgubna miłość


Z góry znasz moją odpowiedź, że nie mogę,
tak po prostu przestać pisać. Próbowałam.
Wytrzymałam kilka dni, może mi powiesz,
czy istnieje ktoś, kto antidotum znalazł?

To część mnie, to moje wnętrze, myśl i serce,
gdy odejmę, to niewiele pozostanie.
Mówisz - nie kobietą jesteś, lecz odmieńcem,
tobie nic nie daję, więcej robię dla niej.

Przemyślałam to, co wczoraj powiedziałeś,
nie nadaje chyba się na twoją żonę.
Wolę żyć poezją, jak dziecko wśród bajek,
z wierszem płynąć, chociaż twierdzisz, że utonę.

Mnie zrozumieć może tylko ten, kto pisze,
kto oczyma wyobraźni umie patrzeć,
na noc, która niesie spokój i zacisze,
i na dzień orzeźwiający świeżym wiatrem.


-A.G./17.03.11/Paris

Czytany: 893 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: