bal na tysiąc par
partycypujesz w kosztach
manko superata wszystko jedno
po lewej najważniejsze (aż tyle?)
prawa zapełniona do ostatniego skrawka
miłość ulubiona
na środku w takt zdrowego rozsądku
kołyszą się głupstwa

na parkiet wtacza się zawirowanie
w objęciach sumienia kolejny błąd za błędem
jakby świadomie (mówią - sprowokowana -)

taniec śmierci
kostucha-figlarka bawi się w najlepsze
z dwudziestolatkiem
(poderwała na kości - szepczą zawistnicy)

gdzieś z boku ciche - można prosić?
jesteś jedną nogą na tamtym świecie
jak zabawa to zabawa
graj czarcie graj

Czytany: 653 razy

R E K L A M A

=>