Na wesoło - wesolutko
Opowiem historię, o jakiej nie śniłam
uwierzcie mi, proszę ...na zabawie byłam.
Zrobili ją u nas, potańcówka w pracy,
czyli w miejskiej pralni, cokolwiek to znaczy.

Gacie, halki, pościel, w balii pełnej piany
Stefa trze rękami, a Józek kochany -
palacz, poza Stefką, to nie widzi świata
namolnie nachodzi, nic, że zezowata.

Obie na ubawie - "e;socjalka"e; stawiała!
Siedzimy przy piwku, ja, ta Stefa cała
papieros, śledziki, babka "e;czai bazę"e;
cóż... do jej serducha z butami nie wlazę.

Patrzę, gościu sunie, do amorów skory
chudy jak patyczak, moja, jak dwa wory
kartofli na zimę, myślę - będzie śmichu.
Facio w łapę cmoka, jestem ten...no, Krzychu.

Stefa czerwoniutka, jak jasna cholera
wrzeszczy: sama sobie, do tańca wybieram!
Facet smarknął, splunął, pewnie się obruszył
-ja bym ciebie pindo, patykiem nie ruszył!

W domu rozmyślanie, jak zwykle przy kawie
głupio jest żałować dobrych rad, ciekawiej
podsunąć gotowca, więc radzę dziewczynie
baw się, szalej, dawaj, młodość szybko minie.

I do serca wzięła, Stefka słowa moje
kto chce - temu daje, jednego się boję
nie na zdrowie wyjdzie seksowna nauka
można się zamotać lub zrobić bajstruka.

__________________________________________________



* "e;bajstruk"e; - nieślubne dziecko
* "e;pinda"e; - wulg. «pogardliwie o kobiecie, dziewczynie, zwłaszcza źle się prowadzącej

Czytany: 925 razy

R E K L A M A

=>