Karuzela


Kogo i co mam chwalić po za dniem, który mnie czeka.
Kilka spojrzeń w lustro, bez lęku wyjdę na ulicę.

Na pochwalony powtarzam to samo jak inni, drzewu,
twarzom, każde oko i usta, co samodzielnie wziewają

ulice okryte olejami napędowymi nie mają nic do stracenia,
bo tylko, co nieco wchłania miejska aglomeracja

reszta połączona w krwioobieg pulsuje i szuka w parku
porozumienia w prawnym formułowaniu przetrwania

bryły miasta i trawy w wesołych miasteczkach.

Czytany: 476 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: