Zdania niezłożone


Popadam w zimowy letarg. W oczach śnieg.
Na sen o lataniu nikt nie zasłużył.
Próbuję podnosić poparzone tobą ręce,
schwytać pierwsze lepsze orzeczenie.

Nadaremnie. W głowie uparcie tkwi
jeden podmiot i mnóstwo okoliczników
łagodzących fakty. Złe wspomnienia
nie ulegają atropii jak chęci do życia.

W głowie jak wyrocznia dudnią głosy:
- z tej mąki nie będzie chleba.

Było nas za dużo do pieczenia.

04.03.11


Czytany: 549 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: