Szafranowe przebudzenie
Chciałabym najdelikatniej,
wiosnę obudzić, by wreszcie,
mogła zakwitnąć, zapachnieć,
na wierzbie wystrzelić meszkiem.

Chucham leciutko na witki,
drzew rozespanych nad rzeką,
choć wiatr mi mrozi policzki,
wiem, że już jest niedaleko.

Na śnieżnobiałej pierzynie,
krokus fioletem się przebił,
kra z serca z zimą odpłynie,
czytam to dziś z twoich źrenic.

-A.G./23.02.11/Lucerne


Czytany: 659 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ