"Wielbię tę ciszę"
Wielbię tę ciszę, tę, kiedy Twoje gwiaździste,
Pokryte deszczem wspomnień minionego ranka
I obecnej nocy Oczy niebiesko szkliste,
W mej skromnej osobie upatrują kochanka.

Wielbię tę ciszę, tę, w której na wznak wezbrane
Spod wszelkiej władzy i granicy intymności,
Bujne jak polna łąka, z myślą układane
Włosy, sięgają czoła mego wysokości.

Wielbię tę ciszę, tę, gdy wywołujesz dreszcze
Słynne prostym powiewem ciepła młodzieńczego
Niewinnych Ust, które każdym zmysłem dopieszczę,
Gdyż należą do Twego ciała – wybranego.

Wielbię tę ciszę, tę, dopóki dzięki Tobie
Trwam, i Czuwam, i Żyję – i pośród poklasku
Uniesień pragnę każdej prawdziwej osobie
Życzyć Dusz afirmacji, w Księżycowym blasku.


„Pisałem z myślą o K.G., późną nocą i wczesnym porankiem.”
Kalwaria Zebrzydowska, 08.12.2010 r.

Czytany: 1035 razy


=>