Ciche dni
Przyszłość zapisaną patykiem na wodzie,
zima kryje szadzią i plany tnie mrozem.
Czas na ocieplenie znów się spóźnia o dzień,
a wyryte 'kocham', zarasta na korze.

Monotonne związki, śmiercią naturalną
mrą jeden za drugim w grzechu martwej ciszy.
Zanik rozmów, gestów, tylko marne ziarno
w ręku zamiast atu. Pytanie, kto zgrzeszył,

wysyłasz wraz z wiatrem. Znikąd odpowiedzi,
a ona tkwi w tobie - uwięzionym słowem.
Uwolnij je proszę, niech długo nie siedzi,
nie złotem milczenie, miłość kocha mowę.

-A.G./21.02.11/Lucerne

Czytany: 919 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ