Nowe życie


Strumień odżył, brzegi poszerzone
o twój uśmiech, biegną na łeb na szyję
w ramiona wiosny. Wygłaskane wodą
kamienie łagodnieją na widok szeroko

otwartych oczu. Żadna moc nie zatrzyma
kiełkujących traw i pączkujących uczuć
w oziminie. Zima wykarmiła ugór wiarą.

Martwe zmartwychwstało, więc nic straconego,
nawet, jeśli nad głuszą wisi wroga chmura,
po szarym, obrasta w kolor - teraz już wiesz.

Spójrz, wiatr przeczesuje pierwsze źdźbła,
jak ty nowe włosy kiełkujące pod chustką.



-A.G/15.02.11/Paris

Czytany: 781 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: